Kiedyś, dawno temu, na Youtube powstał kanał Cienie Przyszłości, który istnieje zresztą do dziś. Miałem przyjemność współtworzyć go przez jakiś czas z Szymonem, potem, kiedy nasze drogi się rozeszły, Szymon dalej tworzył kolejne odcinki, ja natomiast dogrywałem cytowane w nich wersety z Biblii. Kilka razy podczas nagrań tych wersetów poniosła mnie wena, rozumiecie, wdarło się nieco że tak powiem „aktorzenia", choć spotkało się to raczej z dobrym przyjęciem.
Po pewnym czasie postanowiłem, że chciałbym nagrać audio całe Pismo Święte. Okazało się, że jest pewien polski przekład który jeszcze nie został nagrany – zwróciłem się więc do wydawcy tego przekładu z propozycją nagrania go audio. Propozycja została początkowo przyjęta, wynegocjowaliśmy warunki przyszłej współpracy, po niedługim czasie jednak zakomunikowano mi, że nie będę nagrywał Biblii.
Nie chcę wchodzić w nieprzyjemne szczegóły – wystarczy powiedzieć że nie doszło do współpracy, chociaż nie z mojej winy. Przekład, o którym mowa, dodatkowo obwarowany był bardzo restrykcyjną licencją na kopiowanie, rozpowszechnianie, itp.
O całej sprawie dowiedział się Szymon – tak się również złożyło, że znowu mieliśmy zamieszkać w tym samym mieście. Od słowa do słowa padła z jego strony propozycja „chodź, zrobimy własne nagranie Pisma Świętego ale z udźwiękowieniem, czyli z tłem muzyczno-dźwiękowym". TO BYŁO TO! Nie tylko po prostu przeczytane Słowo Boże, ale czytane z muzyką, wzmacniającą przekaz i oddziaływującą na emocje!
Wybór padł na Uwspółcześnioną Biblię Gdańską, gdyż zgodnie uważamy ją za jeden z najlepszych, współczesnych przekładów Biblii; licencja tego przekładu ponadto wręcz zachęca do rozpowszechniania go. Zgodnie z zasadą „darmo wzięliście, darmo dawajcie" (Mt 10:8) postanowiliśmy, że projekt Theos-Logos będzie w pełni darmowy i ogólnodostępny. Wydawca Uwspółcześnionej Biblii Gdańskiej udzielił pełnego poparcia dla idei projektu, przystąpiliśmy zatem do prac.
To taki skrótowy opis tego, jak to się zaczęło. Ale wierzę, że Pan Bóg przygotowywał do realizacji Theos-Logos już dużo, dużo wcześniej. Jestem z zawodu muzykiem, z wykształcenia zaś teologiem. Edukację muzyczną rozpocząłem i kontynuowałem ponad poziom liceum, ale na studia poszedłem do Seminarium. Niestety, jeśli chodzi o samo nagrywanie oraz mix i mastering, to jestem kompletnym samoukiem, co tak, wiem, słychać na nagraniach. Mam tylko nadzieję że umiejętności rosną, choćby powoli.
Podsumowując, wierzę że Bóg przygotowywał nas już od dawna do tworzenia projektu Theos-Logos. Czy i kiedy zostanie on ukończony jednak - tylko Bóg Najwyższy wie.
